piątek, 4 stycznia 2019

Biuro projektowe - elegancka łazienka

Jakiś miesiąc temu zapytałam w Facebookowej ankiecie, czy na blogu powinno pojawiać się więcej postów z gotowymi projektami.

Niemal sto procent czytelników odpowiedziało, że tak ;)

Zatem nowy rok zaczynam od nowego projektu. Tym razem będzie to bardzo elegancka, jasna łazienka z dodatkiem urokliwego granatu. Być może widziałaś już wizualizacje na moim fanpage'u, ale bardzo zależy mi na tym, by pokazać proces projektowy przez jaki przeszłyśmy razem z klientką w tym wnętrzu. Nie zawsze bowiem pierwszy pomysł jest trafiony!

Ach, i jeszcze jedno - od teraz posty z projektami będą pokazywać się raz w miesiącu :) Daj znać w komentarzu, jakie wnętrza najbardziej chciałabyś zobaczyć w tym cyklu.


Co projektuję?

Tym razem na warsztat wzięłam sporą łazienkę w domu parterowym. Wnętrze to ma służyć trzem osobom, a oprócz niego w domu znajduje się jeszcze tylko niewielka toaleta przy części dziennej. Z tego względu w łazience musiało znaleźć się miejsce zarówno na wannę, jak i prysznic.


Pomieszczenie ma nieco ponad 9m2, a jego rzut z wymiarami możesz zobaczyć powyżej. Ponieważ pracowałam przy tym projekcie od momentu wylania fundamentów, pozmieniałyśmy nieco z klientką ścianki działowe, by wydzielić wygodną wnękę na prysznic i wejście do położonej obok pralni.

Założenia do projektu

Tak jak wspomniałam, jest to jedyna łazienka w domu, więc musiała spełnić szereg wymagań:
  • wanna oraz prysznic
  • jedna umywalka na szerokiej szafce z blatem
  • wygodne przejście do pralni
Oprócz wymagań funkcjonalnych, pojawiły się także założenia estetyczne:
  • symetria
  • przestronność
  • mieszanka nowoczesnej klasyki, ponadczasowej elegancji i stylu skandynawskiego
  • elementy przywołujące na myśl styl znany z amerykańskich domów - ciężkie zabudowy, barn doors
  • płytki ułożone w jodełkę
  • marmur lub imitacja marmuru
Projekt funkcjonalny

Ze względu na to, że klientka lubi symetrię i wielokrotnie to podkreślała, postawiłam na wannę wolnostojącą, która będzie głównym akcentem kompozycyjnym we wnętrzu. Stanęła ona na tle ściany z dwoma (oczywiście symetrycznymi!) oknami. Po prawej stronie od wejścia mamy toaletę - niestety zabudowy geberitu nie dało się wrzucić w ścianę, więc będzie ona widoczna w formie uskoku. Obok toalety - szeroka szafka pod umywalkę z szufladami. Wydzielona wcześniej wnęka zostaje oczywiście przewidziana na prysznic. W związku z tym, że zaplanowałam baterię podtynkową, musimy nadbudować fragment ścianki. Nie będzie on jednak całkowicie bezużyteczny - na wysokości dłoni zaplanowałam wnękę na kosmetyki.


Moodboard

Wysłane przez klientkę inspiracje były bardzo jednoznaczne - ma być jasno, elegancko, ale z charakterem. Postawiłam na płytki Tubądzina z serii Pietrasanta - to najładniejsza imitacja marmuru, jaka jest w tej chwili na rynku. Płytki mają spore formaty, dzięki czemu wyglądają jak prawdziwe tafle kamienia. Biel postanowiłam zestawić z granatem - w formie dekoru pod prysznicem, ułożonego w jodełkę. Wzór jodełki powtórzyłam również na podłodze, łącząc dwa rodzaje płytek - imitację marmuru w połysku oraz matowe, szare.


Na przekór aktualnym trendom, zamiast złota, postawiłam na chrom. Złote baterie bardzo fajnie zgrywają się z granatowymi elementami, jednak są dużo droższe niż te w klasycznym, srebrzystym wykończeniu. Takie rozwiązanie sprawiło też, że wystrój jest mniej pałacowy, a bardziej nowoczesny.

Zmiany

Zanim doszłyśmy do finalnego efektu, musiałyśmy przejść przez kilka mniej udanych wersji. Początkowo, akcent kolorystyczny został przewidziany we wnętrzu prysznica. Szybko jednak zorientowałyśmy się, że jest tam po prostu za ciemno i piękny wzór płytek gubi się nam w cieniu. Postanowiłam przenieść jodełkę na ścianę z umywalką - i muszę przyznać, że był to strzał w dziesiątkę. Ciemny akcent podkreślił symetrię umieszczenia umywalki i lustra na ścianie



Kolejną zmianą były płytki podłogowe. Pomysł z marmurowym marginesem na podłodze bardzo spodobał się Pani Agacie, jednak nie była ona przekonana co do jodełki. Ja z kolei nie chciałam poddawać pomysłu rozdzielenia tych dwóch elementów nie tylko kolorem, ale i ułożeniem płytek. Długo dumałam, jak to rozgryźć, aż wreszcie zdecydowałam się na bardzo proste rozwiązanie - kwadratowe płytki o dużym formacie, ułożone w karo (płytki są stąd). Wciąż jestem sercem za jodełką, ale muszę przyznać że to rozwiązanie również wygląda świetnie!


Problematyczna była też jodełka na ścianie. Od razu po podesłaniu przeze mnie propozycji płytek, Pani Agata zamówiła próbki, by obejrzeć je w realu. No i niestety, okazało się że kolor pokazany na stronie różni się od tego, co w rzeczywistości. 

Płytki z Kaflando, choć piękne, nie są granatowe. To subtelny odcień niebieskiego, oddalony od tego, co wymarzyła sobie klientka. Przekopałam cały internet i wszystkie znane mi sklepy z płytkami, żeby znaleźć granatowe cegiełki o wydłużonym kształcie, które nadadzą się do jodełki. Niestety - bezskutecznie. Ale w sumie, to nawet lepiej ;)

Bo ostatecznie zdecydowałyśmy się na połyskujacą arabeskę z Rawdecor, która dodatkowo pięknie podkreśliła elegancki styl tego wnętrza. Muszę przyznać, ze obie zakochałyśmy się w tym dekorze! Zobacz, jaką różnicę zrobił ten drobny element:



Podczas procesu projektowego przeszłyśmy jeszcze przez kilka innych zmian: próbowałyśmy z drewnianą i szarą szafką pod umywalkę, zmieniałyśmy kolor drzwi do pralni, przetestowałyśmy te niebieskie płytki z Keramika Milano, zmieniłyśmy szerokość paska wieńczącego płytki ścienne... Nawet rolety były przez chwilę w innym kolorze ;) Wiele z tych zmian kończyło się powrotem do poprzedniej wersji. 

Dlaczego o tym piszę? Bo chciałabym, żebyś wiedziała, że nie zawsze pierwszy zamysł jest najlepszy. Czasami warto podważyć decyzję, która zapadła już na samym początku procesu, bo może okazać się że nowy pomysł będzie dużo lepszy. Nie zawsze kurczowe trzymanie się założeń sprzed kilku tygodni jest dobre dla projektu. 

U nas prawdziwym gamechangerem była zmiana dekoru - przesunęłyśmy tym samym styl ze skandynawskiego w kierunku eleganckiego i przyciemniłyśmy akcenty, które teraz jeszcze mocniej wychodzą na tle bieli. 


Jestem bardzo zadowolona z tego projektu - przyciąga wzrok a jednocześnie jest bardzo praktyczny. Przy wannie stanął wieszak na ręczniki, kosmetyki natomiast znalazły swoje miejsce na pobliskim parapecie. Do projektu dorzucić można też subtelny stolik z marmurowym blatem, który będzie dodatkowym miejscem na płyny do kąpieli czy odłożenie książki.


Postanowiłam nie zakrywać w żaden sposób zabudowy stelaża pod WC, a zamiast tego stworzyć z niego niejako półkę do wyeksponowania pasujących do stylu dekoracji. Ja postawiłam granatowe świeczki i ramki z abstrakcyjnymi grafikami, ale równie dobrze sprawdzą się szklane pojemniki na łazienkowe przybory czy doniczki z roślinami.


Na koniec, jak zawsze, jeszcze kilka wizualizacji :)




Wśród wszędobylskich biało-szaro-drewnianych łazienek, ten projekt ewidentnie odstaje. Podoba Ci się? Czy dobrze czułabyś się w takim wnętrzu? Jestem bardzo ciekawa Twojej opinii!


Jeśli spodobał Ci się ten post, koniecznie zajrzyj do innych wpisów z projektami:









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...