wtorek, 29 listopada 2016

Zółty we wnętrzu, czyli dodaj trochę słońca

Umówmy się - to nie jest najbardziej lubiany kolor we wnętrzach. Trochę dlatego, że nie do końca wiemy, jak się za niego zabrać, trochę, bo kojarzy się z wesołymi latami 90' i obciachowymi tapetami. Żółty generalnie łączymy z wiosną, ze świętami wielkanocnymi, kurczakiem i jajkiem. I u większości tam pozostaje. Dobrze mówię? 

Mnie jednak wydaje się, że to właśnie teraz, przy tej szarudze, chlapie i zimnicy powinniśmy pomóc sobie tym słonecznym kolorem. Dorzucić go, choćby w drobiazgach do naszych szarych wnętrz, żeby zapobiec chandrze, która niewątpliwie czai się za rogiem. Bo w końcu kupno kilku żółtych poduszek będzie kosztowało mniej, niż zimowe wakacje w ciepłym kraju albo kuracja prozac'iem.

środa, 23 listopada 2016

Spanie w parterze, czyli jak śpi się bez tradycyjnego łóżka

Spanie na podłodze to nic nowego. Na wschodzie praktyka ta jest znana i używana od setek lat. Zachodni ortopedzi przestrzegają jednak przed tym, mając za argumenty badania dotyczące wad kręgosłupa oraz bólów pleców. Cóż, podobnie jak w wielu innych sprawach, najlepiej spróbować samemu ;) 

A jeśli nie bezpośrednio na podłodze, a jednak nisko, to jak inaczej? Co się z tym wiąże? Jakie są plusy i minusy tego rozwiązania? Nie dowiesz się, jeśli nie klinkniesz.


sobota, 19 listopada 2016

Nie mieszkaj byle jak ! część 5 - Kuchnie

Wchodzisz do mieszkania, które znalazłeś w dziale "na wynajem" na OLX. Lokalizacja jest dobra, właściciel wydaje się miły, pokój jest duży i schludny... Wszystko super.

Dopóki nie wejdziesz do kuchni.

Jest mikroskopijna, a do tego połowę ściany zajmuje boiler. Ściany w kolorze dojrzałej pomarańczy kontrastują z seledynowymi kaflami i beżowo-brudną podłogą. Meble pamiętają czasy Gierka, i wydaje Ci się, że z tego AGD korzystała co najmniej mama właściciela. A może i babcia. 

Co robić? Brać to mieszkanie, czy nie brać?

Brać. A potem zajrzeć do tego wpisu.



wtorek, 15 listopada 2016

Jak ożywić wnętrze? Pierwsza część poradnika - 10 podstawowych rad

Szperam czasami na facebookowych grupach dotyczących urządzania mieszkań. Podpatruję tam bieżące trendy w polskich mieszkaniach, niekiedy się zachwycę, innym razem śmiechnę, czasem coś pomogę, doradzę… No, wiesz o co chodzi. Zauważyłam, że najczęściej pojawiają się tam dwa rodzaje postów. Pierwszy – inspiracje dotyczące białych i szarych wnętrz – salonów, sypialni, kuchni... Drugi – błagalna prośba „jak ożywić moje wnętrze, wydaje się takie smutne?”

Czy Ty też widzisz paradoks?

Zgodnie z aktualnymi trendami, mieszkania urządza się w monochromatycznych barwach, w jednakowym schemacie – szare ściany, drewniane podłogi, białe meble. Nie ważne, jaki styl – nowoczesny, rustykalny czy skandynawski – każdy z nich dostaje tą samą, okrojoną paletę. Jednak! Kiedy wnętrze jest gotowe, gospodarz nagle orientuje się, że czuje się jak w czarno białym filmie. I wtedy zaczyna się kombinowanie w panice. 

A więc jak to zrobić, żeby nudne, smutne wnętrze nabrało wyrazu (a przy okazji nie wyglądało tandetnie)? Biegnę z pomocą.



Ten post to pierwsza część cyklu – na końcu wpisu możesz zdecydować o czym będzie następny!

piątek, 11 listopada 2016

Co przynieść na parapetówkę?

My, ludzie to ogólnie lubimy imprezować. 

Świętujemy urodziny, imieniny, chrzciny i komunie, opijamy pępkowe, ukończenie szkoły, zdany egzamin na prawo jazdy... Wprowadzenie się do nowego mieszkania (choćbyś przeprowadzał się średnio trzy razy w roku) to okazja dobra, jak każda inna.

Parapetówki są więc, szczególnie wśród młodych, zjawiskiem znanym i lubianym. No bo miło jest usiąść na nowej kanapie i popijając procentowe trunki dyskutować nad wybranym kolorem ścian (czy może tylko ja to lubię?). Opijać kafle w łazience (bo inaczej klej się rozeschnie i odpadną) i nabijać z tego, kto pierwszy rozleje wino na nowy, kremowy dywan.

I wszystko byłoby fajnie, gdyby nie to, że wypadałoby coś na to nowe mieszkanie przynieść. Z pustą ręką to przecież nie wypada. I zaczyna się problem.

Ale spoko, nadciągam z pomocą - oto kilka pewniaków, które możesz sprezentować na następnej parapetówce.

wtorek, 8 listopada 2016

Już ja wam urządzę to wnętrze vol. 1 - niewykończony salon z aneksem

No i stało się. Pierwszy projekt w programie "Już ja wam urządzę to wnętrze" został ukończony! Jak najbardziej mogę zaliczyć go do udanych. Jesteś ciekawy efektów? Bo ja jestem ogromnie ciekawa Twojej opinii! To co, zaczynamy?




Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...