niedziela, 7 lutego 2016

Miedź czy nie miedź?

Pojawiła się znikąd i zawojowała świat dekoratorów wnętrz. Zdeklasowała złoto, nie wspominając już nawet o srebrze. Mowa oczywiście o miedzi - najgorętszym metalu ostatniego czasu. 

No, może nie dokładnie najgorętszym, ale wiecie, o co mi chodzi.

Jej kolor nie jest zupełnie jednoznaczny. Może wpadać w żółty, pomarańczowy, lub inaczej - w delikatny, chłodniejszy róż. Wepchnęła się pomiędzy kuchenne garnki, do łazienek, a najczęściej zwisa z sufitu w formie lampy. Muszę szczerze przyznać, że i mnie ostatecznie  do siebie przekonała.



Tylko z czym ją połączyć? O tym troszkę niżej :)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...