poniedziałek, 29 maja 2017

Papierowy sukulent - DIY

Znasz kogoś, kto ma taką siłę uśmiercania roślin, że zabija nawet sukulenty?

Albo lepiej - może to Ty jesteś tą osobą?

Mnie zdarzyło się raz zgnić sukulenta. Co gorsza, był to prezent od Bartka, więc potem musiałam się nasłuchać, że już nigdy, PRZENIGDY nie dostanę żadnego kwiatka. Na szczęście było to stosunkowo dawno, i teraz mamy w mieszkaniu mały ogród botaniczny, ale faktycznie - początki były trudne.

Więc jeśli

a) Zupełnie nie umiesz w kwiaty,
b) Masz mieszkanie od północy i słońce zagląda do Ciebie przez dokładnie trzydzieści sekund w ciągu dnia,
c) Masz tak dużo na głowie, że podlewanie kwiatów nawet raz na dwa tygodnie to dla Ciebie za dużo,
d) Chcesz dodać trochę zieleni do wnętrza bez okien,

ten post jest dla Ciebie. Pokażę Ci jak zrobić sukulenta, który nie potrzebuje ani wody, ani słońca. Super, nie?





Co będziesz potrzebować?
  • Kartka papieru z bloku technicznego
  • Farby (ja miałam akryle, ale tak naprawdę plakatówki i akwarele też się nadadzą) w kolorze: białym, zielonym, pomarańczowym, czerwonym i niebieskim
  • Pistolet z klejem na gorąco
  • Drucik florystyczny albo wykałaczka
  • Ołówek, nożyczki, większy i mniejszy pędzel, szczoteczka do zębów (serio)

Krok po kroku

Na samym początku musisz przygotować papier, z którego będzie zrobiony sukulent. Jedna kartka A4 powinna wystarczyć. Na paletkę (albo cokolwiek co jest płaskie i daje się umyć) wyciśnij białą, zieloną i pomarańczową farbę. Powinien wyjść Ci jasny, ale zgaszony seledyn. Najlepiej posiłkować się zdjęciami prawdziwych roślinek i próbować oddać ich kolor na papierze. 



Warto zróżnicować trochę odcienie, dodać mniej i bardziej intensywnego koloru, dzięki czemu gotowy sukulent wyglądał będzie naturalnie. Nieźle sprawdzą się też kropeczki z jasnej farby, a do tego celu najlepsza jest... Szczoteczka do zębów ;) Mówiłam, że się przyda!


Pozwól kartce wyschnąć i powtórz robotę z drugiej strony. Kiedy obie strony będą suche, czas przystąpić do wycinania. Niżej podrzucam Ci szablon do wycięcia listków, ale wiesz co? To trochę taki pic. Tak naprawdę nie musisz się za bardzo starać - i tak nie będzie tego widać po następnym kroku ;) Wytnij przynajmniej taką ilość listków, jaką widzisz na szablonie.



Jak widzisz, ja z moją cierpliwością dwulatki nie doczekałam, aż kartka wyschnie całkowicie, przez co niektóre krawędzie są trochę podarte. Ale serio - NIE SZKODZI. A, prawie zapomniałam -będziesz potrzebować jeszcze prostokąt wielkości około 5 na 8 centymetrów, który zostanie środkiem sukulenta. 


Okej, wszystko wycięte? To teraz czas na zabawę. Najpierw przygotuj wszystkie płatki, żeby potem wygodniej posklejać je w całość. Aby listki były bardziej trójwymiarowe, należy zawinąć ich krawędzie. Można zrobić to na wykałaczce, można po prostu w palcach - tu nie ma jednej, właściwej metody. Na koniec zegnij listek w pół przy łodyżce, żeby nadać mu dodatkowej "objętości".


Kiedy wszystkie płatki będą gotowe, możesz zająć się środkiem. Zagnij górną krawędź prostokąta do środka i zwyczajnie zwiń papier w rulonik. Przyklej końcówkę klejem na gorąco (może być też magik, ale nie mam pewności, czy kwiatek przy mocniejszym pociągnięciu się nie rozwali, dlatego polecam używać tego w pistolecie - mój sukulent wytrzymał półtoragodzinną podróż w torebce)


Teraz pozostało już tylko doklejać listki. Każdy kolejny powinien delikatnie nachodzić na poprzedni - dzięki temu utrzymasz naturalny wygląd rośliny. Po przyklejeniu odegnij lekko listek na zewnątrz.


Zacznij oczywiście od najmniejszych, stopniowo przechodząc do dużych płatków. I proszę, nie poparz paluchów ;)


Twój sukulent jest prawie gotowy! Żeby dodać mu realizmu, warto jednak jeszcze raz chwycić za pędzel. Wymieszaj troszkę jasnofioletowej farby. Zwilż kilka największych listków (to bardzo ważne, inaczej fioletowy nie zleje się z zielonym, zrobi się wyraźna krecha i dupa) i dodaj na ich krawędziach trochę koloru. Musisz to zrobić bardzo subtelnie, bo inaczej schrzanisz sobie cały efekt.


No i już! Do osłonki wrzuć trochę kamyków (od biedy i ryż się nada) i umieść w niej sukulenta. Znajdź dla niego odpowiednie miejsce i KONIECZNIE WYŚLIJ MI FOTKĘ.







No dobra, to kto się podejmuje? Nie ma wymówek - materiały do zrobienia tego projektu na bank masz w domu (a jeśli nie, to kupisz je w najbliższym supermarkecie) Jestem bardzo ciekawa, jak wyjdą Wasze roślinki :)












PS. Pierwszego czerwca wypuszczam poradnik dotyczący projektowania mieszkań! Będzie on dosłownie wypchany konkretną wiedzą dotyczącą wymiarów we wszystkich pomieszczeniach w domu. Dzięki niemu unikniesz wpadki przy samodzielnym projektowaniu swoich czterech kątów :)

Poradnik otrzymają wszystkie osoby zapisane na mój newsletter. Taaak, to druga dobra wiadomość - uruchamiam newsletter! 1.06 do wszystkich subskrybentów poleci wiadomość z poradnikiem. Fajnie, nie?

Zapisz się teraz - póki pamiętasz ;) Zajmie Ci to dosłownie trzy minuty. Możesz to zrobić klikając w poniższy obrazek.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...