sobota, 20 maja 2017

Jaki blat do kuchni? Jak wybrać, żeby nie żałować?

Pracowałam w kuchniach półtorej roku. Podczas tego czasu zdążyłam zorientować się, że najcięższą decyzją do podjęcia przez klientów jest kwestia blatu. Jedni nie wiedzieli, jakie są możliwości (to jest coś więcej niż kamień i laminat?), kolejni zupełnie nie orientowali się w cenach (poproszę wycenę w konglomeracie. A nie, to jednak zrobimy laminowany), inni nie mieli pojęcia o właściwościach materiałów (jak to trzeba impregnować, nie rozumiem?!). Przez te kilkanaście miesięcy zdążyłam więc ułożyć sobie gadkę, którą powtarzałam każdemu nowemu klientowi. Cholera, moglibyście obudzić mnie w środku nocy, a ja bym Wam powiedziała o zaletach i wadach kompozytów, laminatów, ich średnie ceny i producentów. Tyle razy to powtarzałam, że wbiło się do głowy lepiej niż inwokacja.

I dzisiaj wpadłam na to, że ja przecież NIGDY NIE NAPISAŁAM O TYM NA BLOGU.

Czemu? Nie mam pojęcia. Tyle dobrej wiedzy mi się w głowie marnowało. Czas się nią podzielić.



środa, 17 maja 2017

3 kolory które przeszły na emeryturę

Trendy przychodzą i odchodzą. Ciężko się z nimi kłócić - coś, co kiedyś było hiper modne i świadczyło o wysokim statusie społecznym i zacięciu posiadacza (patrz: dywan przyniesiony z peweksu na ramieniu), teraz jest przedmiotem ogólnego rozpuku i bolączką tych, których nie stać na wymianę na nowszy model.

Ta zasada tyczy się oczywiście wnętrz, ale też i ubrań, akcesoriów, elektroniki, właściwie każdego aspektu życia. Ciągle wymieniamy stare na nowe, kiedy trend powie nam że "ej moment, serio chcesz to jeszcze nosić?".

Podobną zależność znalazłam wśród kolorów używanych we wnętrzach. Teraz oczywiście ze względu na wszędobylskie scandi mamy trend na biel, szarość, turkusy i pudrowe róże. A jak było, powiedzmy... 20 lat do tyłu? Jakie barwy dominowały we wnętrzach? Dlaczego odeszły na emeryturę i jakie kolory je zastąpiły? 

Dlaczego tyle pytajników? 

Odpowiedzi w poście ;)


sobota, 13 maja 2017

5 pomysłów na... płytki o oryginalnym kształcie

Dobra, czas na chwilę szczerości.

Nie znudziły się Wam jeszcze płytki - cegiełki? Metro tiles podbiły rynek jakiś czas temu i ani myślą się z niego wycofać. Ba - ich rosnąca dostępność i spadające ceny powodują, że jest ich coraz więcej. 

Ma je Twoja przyjaciółka, mama Twojego faceta i nawet ta sąsiadka spod jedynki, którą uznajesz za totalne bezguście, też je ma. Bo po co się wysilać, skoro wiadomo, że ładne i modne. Pewniak, biere.

No, i to by było na tyle, ja już ich nie chcę ;) Dlatego postanowiłam poszukać ciekawych zamienników. Płytek, które przyciągają wzrok i robią efekt wow. 

Chodź, pokażę Ci, co znalazłam.


środa, 10 maja 2017

Kanapa ze skóry - czy warto?

Skórzane meble są jak oliwki - albo się je lubi, albo nie znosi. Ciężko znaleźć kogoś, kto pozostaje w neutralnej pozycji. Część ludzi uważa, że wyglądają bardzo elegancko i dostojnie, druga natomiast uznaje je za totalnie wieśniackie. Sama zaliczyłabym się do tej drugiej grupy - zwykłam przewracać oczami, widząc kolejną, brązową lub beżową kanapę z eko-skóry w salonie znajomych albo kogoś z rodziny. 

I było tak do momentu, kiedy nie zobaczyłam skórzanych kanap w innych aranżacjach. Innych, niż duży pokój typowego Kowalskiego, z meblami w okleinie venge i szklanym stoliczkiem.

I wiesz co?

Zmieniłam zdanie.


Ps. Żeby nie było - wpis będzie zarówno o kanapach z prawdziwej skóry, jak i tej ekologicznej. Niech każdy czyta według swojego sumienia, okej?

niedziela, 7 maja 2017

Aktualna obsesja - Anthropologie

W zeszłym tygodniu wybraliśmy się do położonego kilkanaście minut od nas Leeds. Plan był taki - jedziemy poszwędać się po mieście, znaleźć fajną knajpę, zjeść dobry obiad i wypić kawę, albo dwie. Oprócz tego, chłopaki chcieli pójść do muzeum broni (możecie sobie tylko wyobrazić, jaka byłam zachwycona).

Ja za to miałam inny, niecny plan. Tuż przed wyjazdem sprawdziłam, czy w Leeds są moje dwa, ukochane amerykańskie sklepy. BYŁY. 

Dlatego tak zgrabnie poprowadziłam naszą wycieczkę, że nagle, zupełnie niespodziewanie znaleźliśmy się przed drzwiami do Anthropologie.

A potem, zanim zdążyli zaprotestować, mnie już nie było.

środa, 3 maja 2017

Angielski lifestyle, tłuste żarcie i pralnia

Oto pierwszy czysto lifestylowy post na blogu. Taki life-update.
Mam tremę jak przed konkursem recytatorskim w podstawówce.

To może bez zbędnych ceregieli, co?



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...