wtorek, 18 kwietnia 2017

Emigrancie! Jesteś niesamowicie odważnym człowiekiem.

W zeszłym tygodniu kupiłam pierwszy w życiu bilet lotniczy w jedną stronę. 

Na jakieś dwa miesiące przenosimy swoje życie do Anglii. Nie znamy daty powrotu, nigdy wcześniej nie byliśmy w mieście, do którego lecimy, nie wiemy jacy są ludzie w firmie, w której pracował będzie Bartek. Wiemy tyle, że nie wyjeżdżamy na zawsze i chyba tylko to powoduje, że jeszcze nie zwariowałam.

A przecież setki ludzi decydują się na stały wyjazd za granicę. Setki naprawdę bardzo odważnych i zdeterminowanych ludzi.



Nie widzę swojej przyszłości w Polsce. Życie jest zbyt krótkie, żeby mieszkać tylko w jednym państwie. Do tej pory jednak, mimo całej tej gadaniny nie podjęliśmy żadnej konkretnej decyzji. Wiesz dlaczego?

Bo te decyzje są po prostu zbyt straszne.

Więc tak się bujamy - niby chcemy wyjechać, ale nie wiemy gdzie. Niby mamy pomysły, a brakuje nam podstawowej wiedzy w zakresie prawa. Niby od dawna wiemy, że to jest nasz plan, ale każda myśl o nim paraliżuje.

Bo przecież tak miło siedzi się w strefie komfortu, pije ciepłą herbatę i ogląda na fejsbuku zdjęcia znajomych z liceum, którzy wyjechali do Niemiec albo Anglii w poszukiwaniu lepszego życia. I tak łatwo komentuje się że "pojechali po zasiłek" albo "zasilili szeregi emigrantów pracujących za najniższą krajową".

Tylko że oni mieli odwagę, żeby zamknąć za sobą drzwi i oddalić się o setki, a nawet tysiące kilometrów od swojej przytulnej strefy komfortu, od znajomych ulic i ulubionej pizzerii na rogu. Niektórzy musieli zostawić swoje rodziny, przyjaciół czy ukochanego zwierzaka. Bo takie było następstwo ich decyzji, na pewno jednych z najtrudniejszych decyzji do podjęcia w życiu.

I wiesz co? Do tej pory zupełnie tego nie doceniałam. Dla mnie to nie było nic specjalnego - wybierasz miasto, pakujesz walizkę, machasz na lotnisku i nara. O matko, jakie to było naiwne.

Tak więc myślę, że ten wyjazd to jedna z lepszych rzeczy, jaka mogła nas spotkać. Taki okres próbny przed wyprowadzką na stałe. I po tym czasie będziemy już wiedzieć, czy się do tego nadajemy, czy może plan na życie, który mieliśmy przez tyle lat okaże się zupełnie nietrafiony. Tak czy inaczej, jedno jest pewne.

Każdego spotkanego tam emigranta będę uważać za niesamowicie odważnego człowieka.












PS. Śledźcie moje pierwsze dni w Anglii na Instagram Stories! :)                

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...