środa, 22 marca 2017

Share week 2017 - bo dzielenie jest fajne!

Bardzo lubię podczytywać Tucholskiego. Jeśli nie wiesz kto to (ej, serio?), to koniecznie musisz nadrobić. Andrzej pisze naprawdę do rzeczy - o życiu, o kawie, o podróżach, o pracy, o kawie, o pasji... No, generalnie warto być z jego tekstami na bieżąco. Do mojego życia wnoszą sporo dobrego.

Raz do roku Andrzej organizuje też mega fajną akcję - Share week, gdzie jedne blogery polecają inne blogery, jest bardzo milutko i pozytywnie. I bynajmniej nie jest to akcja lizania po tyłkach, tylko faktycznie dobra okazja do poznania miejsc, w których jeszcze się nie było.

A taka możliwość zdecydowanie mi się podoba.

Dlatego dzisiaj odeślę Cię do trzech świetnych blogów. Jestem przekonana, że jeśli podoba Ci się u mnie, to i tam Ci się spodoba. To co, jedziemy?


Świetny blog wnętrzarsko-lifestylowy. Drugiego takiego wnętrza nie ma w całej polskiej blogosferze - mega eklektyczny, mega odważny, urządzony z pozoru zupełnie niepasującymi do siebie śmieciami meblami. A jednak to wszystko działa tak, że mam ochotę wprosić się do Pauliny na kawę.




Mnóstwo postów z nowymi łupami z lumpeksów i targów staroci, suszarka na naczynia, która staje się półką w salonie, a to wszystko z ogromną dozą DYSTANSU - do siebie, utartych schematów i najnowszych trendów. Ja przepadłam.



Blog Pauliny to luz i nonszalancja w najczystszej postaci. Trzeba odwiedzić!

Piąty pokój

Obożejakjalubięteteksty. Na blogu Kasi na próżno szukać poważnych, suchych, encyklopedycznych opisów - każdy post to opowieść. I to naprawdę DOBRA opowieść. Chyba mamy to samo poczucie humoru, bo niejednokrotnie zdarzyło mi się szczerze rechotać nad jej wpisami.




Ale humor to nie wszystko. Kasia robi zajebiste zdjęcia, które spokojnie mogłyby robić furorę na Pintereście w kategorii "eclectic apartments". Wzdycham do jej salonu, z zieloną kanapą i brudnoturkusowym rattanowym fotelem (odnowionym, a jakże, jej rękami), do wiszących kwiatków i tego, że to wszystko w jakiś niesamowity dla mnie sposób do siebie pasuje. No i do tatuaży. Damn it.



Jeśli więc lubisz kolorowe wnętrza, styl boho, dobre zdjęcia i cięty język, koniecznie wpadaj do piątego pokoju.


Ten blog obserwuję najdłużej ze wszystkich dziś zaproponowanych :) Od samego początku urzekł mnie niewymuszony slow life, który od razu bije z wpisów i zdjęć na blogu. Nie żadne modne hygge, tylko faktyczny, własny, osobisty sposób na życie bez pośpiechu. Nie do podrobienia!



W kwestii wnętrz - na tym blogu rządzi urban jungle i boho - w zasadzie to chyba najbardziej zielony ze wszystkich polskich blogów wnętrzarskich. Koniecznie musisz zobaczyć sypialnię i kącik do pracy - wyglądają jak wyjęte z Tumblr'a. Oprócz żywych roślin pełno jest tu autorskich akwareli, które maluje Marta. Jej ostatni projekt z kaktusową ścianą powalił mnie na łopatki - myślisz, że jak ładnie poproszę to przyjedzie i mi też taką zmaluje?



Jeśli i Ty nałogowo kupujesz kwiaty i nie przepuścisz żadnemu roślinnemu motywowi, to na bank spodoba Ci się u Marty!

Nie da się ukryć, że te blogi łączy wspólny mianownik - pokazują wnętrza eklektyczne, z dozą stylu boho... Nic nie poradzę, że takie klimaty się mnie teraz trzymają :) 

Znasz może inne blogi, które nawiązują do takiej stylistyki? Pliska - podziel się ze mną! Przecież muszę coś robić, kiedy wmawiam wszystkim, że pracuję przy komputerze ;)


FACEBOOK | INSTAGRAM          

Ps. W weekend na blogu nowy projekt z serii Już ja wam urządzę to wnętrze! Wypatrujcie <3


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...