czwartek, 31 grudnia 2015

Noworoczne postanowienie - zorganizuj swoją szafę!

Nigdy nie byłam osobą, która składa ubrania od linijki i układa je kolorami. Z drugiej strony, moje ciuchy zwykle nie wysypywały mi się na głowę ;) Organizacja szafy to nie była rzecz, do której przykładałabym dużą (jakąkolwiek) wagę. Aż do teraz - od kiedy postanowiłam trochę rozsądniej decydować, co w mojej szafie ma się znaleźć, uznałam, że powinnam również uważniej przyjrzeć się temu, w jaki sposób przechowuję ciuchy. Szczególnie, że mojej garderobie daleko do wielkości tej, którą użytkowała Carrie Bradshaw. Właściwie, to Carrie miałaby niezły ubaw, widząc rozmiar mojej szafy.





Nowy rok to dobry moment na odkreślenie niektórych rzeczy grubą kreską i podjęcie nowych postanowień. Jednym z moich, zdradzę Ci w sekrecie, jest dbałość o porządek i organizację mieszkania na co dzień. Pewnie nie jestem jedyna, co? Na pierwszy ogień idzie szafa. W kwestiach organizacyjnych jest tu bowiem dużo do poprawy.

Niech więc nie przerazi Cię słowo garderoba! To, że nie masz osobnego pomieszczenia, gdzie nocować mogą Twoje spodnie, buty i kapelusze, wcale nie dyskwalifikuje Cię z możliwości użycia kilku tricków, które chciałam Ci dzisiaj pokazać. Pomysłowo urządzona garderoba będzie nie tylko w pełni funkcjonalnym, ale i świetnie wyglądającym miejscem!
Skoro wstęp mamy już za sobą, pora na konkrety. Te kilka pomysłów, które tu zebrałam pasują do każdego rozmiaru szafy i garderoby. Trzeba tylko zechcieć znaleźć sposób! :) 


Sposób na podkoszulki, czapki, chustki i paski
Słyszałaś już o tym? Pomysł tak prosty, jak doskonały: potrzebujesz jedynie wieszaka i kółeczek do zasłony prysznicowej. Świetny sposób na oszczędzenie przestrzeni w szafie!

Dwukrotnie powiększ objętość szafy 
Banalnie proste i właściwie bezpłatne. Przy użyciu zawleczek od puszek (od coli, oczywiście) możesz podwoić pojemność garderoby. To absolutnie pierwsza rzecz, jaką zrobię przy sprzątaniu szafy! Dwie uwagi - ten patent zadziała tylko w przypadku cieniutkich wieszaków z drucianymi haczykami, oraz sprawdzi się jedynie w przypadku drążków powieszonych na znacznej wysokości. W innym przypadku ciuchy powieszone niżej będą leżały na dnie szafy.

1

Za mała szafa? Postaw na wieszak
Wolnostojące wieszaki to jedno z moich niedawnych odkryć. Okazuje się, że nie tylko wyglądają dobrze na zdjęciach na Pintereście i WeHearIt, ale także nieźle się sprawdzają. Taki stojak jest stosunkowo tani, łatwo jest też gdzieś go wcisnąć - za drzwi, obok szafy lub przy ścianie. A zmieści się na nim naprawdę dużo rzeczy! Plusem jest to, że ubrania nie gniotą się i wystarczy rzut oka, by wiedzieć, co rzeczywiście masz wśród swoich ciuchów. Minus? Wszędobylski kurz i kwestia estetyczna - trzeba zadbać, by ubrania wisiały prosto, co przerasta możliwości niektórych ludzi ;)



Koniecznie przerzucaj przynajmniej dwa razy do roku zawartość swojej szafy. 
    Jak ludzie mogą tego nie robić? Wyciągnięcie szortów i sukienek to dla mnie jak pierwszy dzień garderobowego lata. Ubrania, których aktualnie nie nosisz schowaj w pudłach, lub, co jest według mnie genialnym rozwiązaniem - w podróżnej walizce. Ona i tak zajmuje miejsce, po co ma stać pusta? :) Moja jest miejscem na torebki, Twoja może trzymać buty, stroje kąpielowe lub choćby słomkowy kapelusz.


    Użyj drzwi od szafy
    Jeśli jeszcze tego nie robisz, to nie wiesz, co tracisz. To świetne miejsce na przechowywanie pasków, krawatów, apaszek lub naszyjników. Pomysłów jest kilka - można przyczepić haczyki, drążki lub nawet tablicę korkową. Na zdjęciach znajdziesz także kilka innych idei:


    Haczyki, haczyki, haczyki. 
    Zawsze znajdzie się coś, co możesz na nich powiesić. W sklepach znaleźć można haczyki, które nakłada się na drzwi - nie musisz więc wiercić dziur, ani wbijać gwoździ. Dobre rozwiązanie dla wynajmujących!
    1

    Używaj podziałek do szuflady
    Nie, to nie rada Marthy Steward. To naprawdę zmienia postać rzeczy. Dzięki przegródkom wszystko zyskuje swoje miejsce, dzięki czemu utrzymanie porządku w bieliźnie to kwestia kilku chwil. Można je znaleźć w większych sklepach z wyposażeniem, ale także w przydomowych "wszystko po 5zł". Serio, warto te pięć złotych zainwestować. Opcjonalnie nadadzą się także pudełka po butach lub przegródki zrobione z tektury. Ave recykling!


    Metoda Konmari 
    To grubsza sprawa. Choć sama nie poznałam jeszcze dokładnie tej metody, widzę w niej duży potencjał. Generalna zasada jest taka, że składasz ubrania tak, by stały pionowo. A potem ładujesz wszystko do szuflady... I to w zasadzie tyle. Bardzo podoba mi się to, że dzięki tej metodzie wszystkie ubrania są widoczne po wysunięciu szuflady. Z drugiej jednak strony, trzeba mieć szuflady... a ja jednak mam więcej półek. Jestem nastawiona więc sceptycznie, jednak na pewno wypróbuję. Jeśli nie w codziennym przechowywaniu ubrań, to na pewno podczas pakowania się na wyjazd ;) A może ktoś z Was miał już przyjemność zapoznać się z tym sposobem i ma jakieś spostrzeżenia? Chętnie przygarnę :)

    To właściwie tyle na dziś ;) Ja uciekam przygotowywać się na sylwestra (więcej o moim sylwestrze dowiesz się na Instagramie) A Tobie życzę szampańskiej zabawy i spełnienia wszystkich postanowień w 2016 roku. Do siego!

    Wpis powstał we współpracy z serwisem inspiracje.pl

    Brak komentarzy:

    Prześlij komentarz

    Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...