piątek, 9 października 2015

Nie wyrzucaj - DIY!

Śmieci jednego człowieka są skarbem drugiego. Produkujemy zatrważające ilości odpadów. Mało kto zastanawia się, czy dany produkt można wykorzystać drugi raz. Idea recyklingu nie jest jeszcze zbyt mocno zakorzeniona w naszych głowach, nie sądzicie?

Wybrałam cztery artykuły, zazwyczaj postrzegane jako zwykłe śmieci, które bez zastanowienia pakujemy do kosza. Okazuje się, że każdy z nich może być zamieniony w coś całkiem przydatnego! Jak widać nie tylko potrzeba, ale i ograniczony budżet jest matką wynalazków. Zobacz, co da się zrobić z plastikowych i szklanych butelek, słoików, puszek i kartonu.



Butelki

Plastikowe butelki to przekleństwo naszych czasów. Napoje w nich przetrzymywane są zwyczajnie gorsze w smaku, a po wypiciu trzeba to cholerstwo zgnieść i gdzieś przechować. Gorące lato spowodowało, że butelki po wodzie rozmnażały się w naszym koszu w zastraszającym tempie. Do czego można więc je użyć?

Duża ilość butelek może zamienić się w... pufę. Nie wierzysz? Wystarczy około 30 butelek po ulubionym napoju, trochę taśmy, pianka tapicerska dostępna w każdym markecie budowlanym i dowolny materiał do obleczenia pufy. Możesz pobawić się w designera i nadać jej dowolną wielkość i kolor. Idealne siedzisko do akademika lub studenckiego  mieszkania ;) Krok po kroku tutaj.


Druga idea jest nieziemsko prosta - końcówkę butelki i korek można wykorzystać jako zamknięcie do rozpoczętych chipsów, płatków kukurydzianych lub innych produktów zamkniętych w plastikowych torebkach. Sama jeszcze tego nie wypróbowałam, ale wydaje mi się, że to może być najlepszy sposób na ustrzeżenie się przed rozmiękniętymi chipsami (fuj).


Używasz dzbanka z filtrem? Ja tak, i dzięki niemu nie muszę już walczyć z odkamienianiem czajnika ani ekspresu do kawy. Co więcej - w herbacie próżno szukać nalotu, a jej smak się poprawił. Gorąco zachęcam więc do zakupu... filtra. Jest to koszt około 10zł, raz na dwa miesiące. Dzbanek natomiast możesz sobie odpuścić - wystarczy jedna, duża butelka po Coli. Nie wmówisz mi, że byś się jej nie napił ;) Dzbanek to koszt co najmniej 30zł, butelka z napojem kosztować Cię będzie 5zł. Szał, nie?


Słoiki

Studenci w dużych miastach są urokliwie nazywani przez tubylców słoikami. Wiecie chyba, dlaczego? Ano dlatego, że podczas tygodnia studenckie mamy gotują bigosy, sosy, mięsa i pakują je do słoików, by w weekend wrzucić do plecaka biednego młodzieńca zapas jedzenia na najbliższy tydzień. Dzięki temu, rzeczony młodzieniec nie musi zrobić nic, poza wrzuceniem dania na patelnię/do mikrofalówki. Kiedyś już o tym pisałam, ale dzisiaj chciałam zwrócić uwagę na inny aspekt tej sprawy - słoik po pulpetach może z powodzeniem stać się na przykład... pojemnikiem na mydło w płynie. 


Nie jest to rozwiązanie jedynie dla mydła - w zasadzie wszystkie płynne kosmetyki i detergenty można przelać do wygodnych opakowań z pompką. Do tego celu można użyć także dowolnej szklanej butelki. Ja przelałam płyn do garów do butelki po Johny'm Walker'ze i dokręciłam pompkę z opakowania po mydle. Mycie naczyń jest wygodniejsze, a przy okazji nie denerwuje mnie brzydka plastikowa butelka.


Słoiki są wprost stworzone do przechowywania w nich produktów, których opakowania są beznadziejnie zaprojektowane, takich jak sól w plastikowym woreczku (zawsze się wysypie w szafce, nie ma mocy), płatki owsiane (podobnie jak sól), przyprawy, których wydłubywanie z papierowych torebek doprowadza mnie do szału, czy kawa, która pozostawiona w torebce zupełnie traci aromat. Słoiki nie tylko łatwiej będzie składować, odpowiednio zliftingowane staną się także ozdobą kuchni. Słoiczki po dżemach lub dziecięcych obiadkach są szczególnie urocze i świetnie zastąpią gotowe pojemniki z Ikei czy Pepco.


Puszki

Są tu właściciele kotów? Ile średnio puszek wyrzucacie w tygodniu? Ja około czterech. Oprócz tych po kocim jedzeniu, w kuble lądują puszki po pomidorach, kukurydzy, ananasach lub brzoskwiniach. A przecież można je wykorzystać, choćby jako doniczki na zioła lub kwiaty. Industrialny styl jest teraz bardzo na topie, nie? Ciekawe doniczki są zaskakująco drogie, a puszki przecież dodają w gratisie do psiego i kociego żarcia.


Zauroczyło mnie również wykorzystanie puszek jako pojemników na biurko. Ostre brzegi trzeba oczywiście potraktować papierem ściernym, a uroczą etykietkę z kotełem - wodą i szczotką. Kwestię ozdobienia pojemnika pozostawiam wam - ja pomalowałabym je na jeden kolor, farbą w sprayu.


Ostatni pomysł jest nieco bardziej odkrywczy, dlatego też tak bardzo mi się spodobał. A może to przez wino? Puszki otworzyć trzeba z dwóch stron, następnie pomalować i skleić klejem na gorąco. Voilà. Wygląda interesująco, prawda? Jeśli nie pijesz wina (?!), możesz przechowywać w taki sposób wszystkie inne napoje w butelkach.


Karton

Kto uważa, że karton to materiał niedoceniany, łapka w górę! Ostatnio nawet Ikea zorientowała się, że za jego pomocą można zrobić coś więcej, niż tylko pudełka i ich tekturowe lampy robią furorę. Cóż, można zapłacić 20zł za kawałek kartonu, ale można też zrobić lampę samemu. Tutaj dowiesz się, jak.


Mało miejsca w studenckim pokoiku, a kolekcja butów wciąż się powiększa? Mam na to radę - półka na buty zrobiona z kartonu (może być ten, który służył Ci przy przeprowadzce). Paski tektury o takiej samej szerokości składamy w równe "trójkąty", sklejamy kolorową taśmą, którą zabezpieczamy także brzegi kartonu i gotowe. W zależności od tego jak wyjdzie, możesz regalik zostawić na wierzchu lub wcisnąć pod łóżko - w końcu on ma spełniać swoją rolę, a nie wyglądać bajecznie.


Ostatnia propozycja jest już bardziej dekoracyjna - to trójkątne półeczki, które można przyczepić nad biurkiem lub łóżkiem. Oprócz pełnienia funkcji utylitarnej, jest też bardzo modną, geometryczną ozdobą wnętrza. No i kosztuje tylko kilka godzin pracy ;) Wygląda bardzo ciekawie!

.
Nie jestem zwolenniczką zbieractwa tak zwanych przydasi, ale z drugiej strony nie znoszę wydawać pieniędzy na rzeczy, które mogę zrobić sama. Myślę, że te kilka pomysłów spowoduje, że inaczej będziesz patrzył na rzeczy, które do tej pory bezmyślnie wyrzucałeś do kosza ;) Jeśli masz inne pomysły na śmieciowe DIY - podziel się nimi ze mną i innymi czytelnikami bloga!

Hej hej, nie idź jeszcze! Pamiętasz o konkursie? Pewnie wciąż nie wziąłeś udziału! Wszystkie informacje znajdziesz pod notką konkursową. A nagroda jest naprawdę fajna! :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...