niedziela, 9 sierpnia 2015

[na marginesie]Jak samemu zorganizować wakacje i się nie wkopać?

Jeden miesiąc wakacji już za nami. Uczniowie płaczą, bo to znaczy, że są już na półmetku, studenci natomiast cieszą mordki, bo zostały jeszcze dwa miesiące. To jedna z ostatnich chwil na zaplanowanie fajnego wyjazdu. Później zostanie już tylko polowanie na last minute (które może nigdy nie nastąpić). Jestem zwolenniczką wyjazdów wrześniowych - jest trochę mniej ludzi, dużo mniej dzieciaków, temperatury na południu Europy wciąż są wysokie, za to ceny niższe. No i przez dwa pierwsze miesiące wakacji można odłożyć pieniądze na wyjazd.


Zaplanowałam notkę pełną wskazówek o tym, jak sprytnie zorganizować samodzielny wakacyjny wypad, bez dużych wydatków, za to z mnóstwem wspomnień.  I nie, nie będzie o jeżdżeniu stopem (choć i to mi się zdarzyło), nie będzie o jedzeniu konserwy i nie będzie o nocowaniu pod namiotem. Będą za to tanie loty, nocowanie niekoniecznie w nadmorskim hotelu i kilka innych, przydatnych rad. Chodźcie!



Po pierwsze, tanie loty

Lotów szukam właściwie zawsze u jednego przewoźnika. Dlaczego? Powód jest bardzo prosty. Ma takie same ceny dla wszystkich (brak klubów i innych bzdetów, które trzeba opłacać), a w cenie biletu wliczony jest także bagaż podręczny i torebka. To Ryanair, który jeszcze do tej pory mnie nie zawiódł. W przyszłym tygodniu lecę nim do Warszawy. Za 30zł w obie strony.


Byliście już na stronie Ryanair'a? Jeśli nie, to szybko nadróbcie. Jak dla mnie najwygodniejszą metodą na wyszukiwanie lotów jest porównywarka cen, którą można znaleźć tutaj:



I teraz najfajniejsze: dzięki suwakom po lewej stronie możemy wybrać, jakie miesiące nas interesują. Jeśli szukamy czegoś na ferie, szukamy oczywiście w lutym. Ja pozostaję przy wrześniu. Od razu widać, że we wrześniu mamy tanie Oslo i Paryż. Paryż brzmi smacznie - zobaczmy, jakie terminy są dostępne. 



Dzięki widokowi miesięcznemu można łatwo porównać ceny i wybrać najlepszą opcję. Jeśli macie trochę więcej czasu na swoje wakacje, możecie zdecydować się na loty łączone. Są zwykle dużo tańsze, niż bezpośrednie loty z Polski na południe Europy. Przez Paryż można dolecieć na przykład na Majorkę, do Porto lub Trapani. A to wszystko za ok. 250zł.



Jeśli szukacie lotów w takich kierunkach, których Ryanair nie obsługuje, warto zajrzeć na stronę http://azair.eu Dzięki temu sprytnemu narzędziu możesz ustalić najwcześniejszy wyjazd i najpóźniejszy powrót oraz ilość dni, jaką chcesz spędzić na wakacjach. Wyszukiwarka pokaże Ci najlepsze ceny (także z przesiadką, co rewelacyjnie ułatwia sprawę!)

Jest jeszcze jeden ogromny plus. Możesz zaznaczyć kilka lotnisk (zarówno miejsce wylotu jak i przylotu - nawet całe państwo, jeśli decydujesz się na greckie wakacje) a także, i to jest mój hit - zaznaczyć opcję "gdziekolwiek" :) Wyszukiwarka pokaże najtańsze loty z wybranego lotniska we wszystkich kierunkach. Świetne na wolny weekend, kiedy chcesz się gdzieś wybrać, lub gdy nie masz określonego pomysłu na wakacje. Warto pobawić się też zaawansowanymi parametrami wyszukiwania. 



Po drugie - nocleg

Oczywiście, fancy hotel przy morzu z drinkami z palemką to super pomysł. Tylko że mało ekonomiczny. Z tego względu chciałabym zaproponować wam dwa rozwiązania - pierwszy, dość standardowy - hostele. Wszystkie hostele na zeszłoroczne wakacje rezerwowaliśmy przez http://hostelbookers.com/ Nie zawiedliśmy się na ani jednym. Warto porównać ceny na kilku stronach, bo różne serwisy współpracują z różnymi hostelami. Koniecznie sprawdź lokalizację hostelu i dojazd z lotniska/stacji kolejowej/ przystanku! Czasami jest tak, że hostel położony jest na takim zadupiu, że do najbliższej atrakcji (mam na myśli też spożywczak) musisz iść dwadzieścia minut. Niezastąpiony google maps oferuje nam teraz łatwy dostęp do tego typu informacji. Ale o tym za chwilkę.

Druga, i według mnie dużo lepsza opcja to serwisy takie jak AIRBNB i WIMDU. Są wspaniałe! Korzystaliśmy z wimdu podczas zeszłorocznego pobytu w Barcelonie. Nie wiecie, na czym to polega? Już tłumaczę. Ludzie, którzy mają dodatkowy pokój w mieszkaniu, lub mieszkanie do wynajęcia oferują swoje lokum przez tą stronę. Wiele z tych domów jest zweryfikowanych przez obsługę serwisu. Ty, jako podróżnik po prostu wynajmujesz u nich pokój, jak na stancji. Strona pobiera jakiś procent dla siebie, ale dzięki temu jesteś ubezpieczony - całość pieniędzy wędruje do wynajmującego dopiero, kiedy jesteś na miejscu i potwierdzisz, że wszystko ok. Do tego czasu Twoje pieniążki czekają spokojnie na koncie serwisu.


To rewelacyjne rozwiązanie z kilku względów - po pierwsze poznajesz "tubylców" - bardzo ciekawe doświadczenie. Po drugie - właściciele mieszkań często oferują transport z lotniska/oprowadzenie po mieście/pomoc w dotarciu do ważnych punktów lub nawet posiłki. Zwykle są to bardzo przyjaźni ludzie ;) A, i po trzecie! W mieszkaniu zwykle możesz korzystać z kuchni - a to diametralnie zmniejsza koszty urlopu! Oczywiście wyjście do restauracji to punkt obowiązkowy każdego wyjazdu, ale śniadanie/kolacje czy niektóre obiady można zrobić w domu, a zaoszczędzoną kasę wydać na coś fajniejszego (wino, na przykład).



I jeszcze jedna rzecz! Jeśli klikniecie w obrazek powyżej, dostaniecie 95zł na start w AIRBNB. To znaczy, że pierwsza wasza podróż będzie o stówkę tańsza. Fajnie, nie? I ja też dostanę pieniążka za waszą podróż. Jej!

Po trzecie - korzystaj z tego, co mieszkańcy

Ten punkt tyczy się przede wszystkim komunikacji miejskiej. Wszystkie duże miasta da się wspaniale zwiedzić używając metro, autobusów lub tramwajów. KAŻDE. Nie ma potrzeby wydawać dużych pieniędzy na turystyczne busiki, ryksze i tego typu badziewie. Inną, równie dobra opcją jest wypożyczenie roweru i zwiedzanie okolic na dwóch kółkach.



Korzystaj także z autobusów i pociągów! We Włoszech przejechaliśmy z Mediolanu do Werony i z powrotem ichniejszym TLK, za 20E. Strony przewoźników w innych państwach są łatwo dostępne , więc nietrudno znaleźć dojazd do miejsca, jakie chcemy zobaczyć. Zwykle mamy też wersję angielską strony, co znacznie ułatwia sprawę. Wcale nie jesteśmy skazani na wypożyczanie samochodu, które jest dość drogie i trochę ryzykowne, ze względu na możliwy wypadek i jego konsekwencje.

W tym punkcie musi się także znaleźć miejsce na jedzenie. Wchodź najlepiej do takich restauracji i knajp, gdzie siedzą lokalni. Nie dość, że pewnie jest pysznie, to jeszcze niedrogo. Dobrze zawsze w porze obiadowej znaleźć się w mniej popularnej części miasta, w której knajpy nie są nastawione na zdzieranie z turysty. Zwracaj też uwagę na dodatkowe koszty - postawione na stole przystawki (to szczególnie w Czechach) lub dolewka alkoholu. Cieszy mnie, że coraz więcej restauracji ma menu wywieszone przed wejściem, dzięki czemu łatwo można się zorientować, czy nas na nią stać. Nie zostaniemy w niej pomimo wysokich cen tylko dlatego, że jakoś tak głupio wyjść.

Poza tym, szukaj marketów. Samodzielnie przygotowany posiłek to oszczędność 10-20 Euro. Jasne, nie jedziesz na wakacje żeby gotować. Ale makaron z pesto, sałatka czy kanapki z rozpuszczonym serem z mikrofalówki, to jeszcze nie gotowanie ;) Dobrze jest przygotować sobie przekąski, kiedy idziesz na plażę, bo jedzenie w nadmorskich knajpach jest niebotycznie drogie. Sprawdź też, czy w miejscu gdzie będziesz nocować nie ma przypadkiem grilla - zjesz pyszną kolację bez wywracania portfela na drugą stronę.



Po czwarte - czytaj dużo przed wyjazdem!

Przeczytaj przynajmniej kilka stron, for i poradników przed wyjechaniem do innego kraju lub regionu. Dzięki takiemu researchowi dowiedziałam się, co zrobić, kiedy na włoskiej kolei ogłaszają strajk, w której dzielnicy Pragi jest dobre i tanie jedzonko i jak dotrzeć do centrum z lotniska w Barcelonie. Na stronach można znaleźć wiele przestróg i polecanych miejsc, których nie ma w przewodnikach. Zdecydowanie warto poświęcić na to trochę czasu.

Niezwykle ważne jest też ogarnięcie dojazdu do hotelu/mieszkania. Dzięki wcześniejszemu przygotowaniu oszczędzicie mnóóóstwo czasu na miejscu. Zamiast kręcić się w kółko i błądzić wystarczy na kilka dni przed wyjazdem zapytać google maps, jak dostać się na miejsce. My przygotowaliśmy sobie wydruki (mapy + wskazówki) które doprowadziły nas do każdego hostelu. To prawdziwy game changer! Przypominam, że GM ma też umiejętność prowadzenia nas komunikacją miejską (patrz punkt trzeci). Może nie jest tak świetny jak nasze swojskie jakdojade.pl, ale daje radę.



Po piąte - facebook potrafi pomóc

Mam na facebooku polubione kilka stron, które wrzucają tanie loty lub nawet całe wycieczki w świetnych cenach. Oni po prostu robią robotę za nas! Zastanawiając się nad wyjazdem warto przejrzeć ich walle. Kto wie, być może znajdziecie tam kierunek, który was interesuje? Poniżej prezentuję listę stron, które warto polubić. Piszcie proszę w komentarzach, jeśli znacie inne warte uwagi fanpage, a ja zaktualizuję wpis. Zróbmy wspólną listę!



Jakie macie wakacyjne plany? A może i Wy podzielicie się ze mną wskazówkami na tanie podróżowanie? Każda rada się przyda! :)

4 komentarze:

  1. Świetny poradnik!
    Ja też uwielbiam wakacje wrześniowe, zazwyczaj wtedy planujemy nasze wyjazdy. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. My znaleźliśmy Cypr za 500 zł w obie strony. Cena myślę dosyć przyzwoita. W zeszłym roku wyjazd do Barcelony i wszystko wg Twoich wskazówek. Zdecydowanie fajnie samemu zorganizować wyjazd ale trzeba mieć trochę odwagi ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super to opisałaś! Dopiero wróciłam z wakacji, ale jak pomyślę, że można gdzieś polecieć za niewielkie pieniądze, to mam ochotę się pakować i ruszać :D

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...