poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Przejdźmy się po H&M Home

Lubicie chodzić po galeriach? W swoim czasie była to jedna z moich ulubionych rozrywek. Naprawdę! Na pierwszym roku studiów, podczas wielu tzw. "okienek" z radością pokonywałam kilometry pomiędzy jednym a drugim sklepem. Żeby było śmieszniej - zazwyczaj wychodziłam z pasażu z pustymi rękoma. A bo to musiałam przemyśleć, a to wziąć kogoś ze sobą, żeby mi doradził, lub z najprostszego powodu - nie miałam kasy. Nieco później odkryłam magię kupowania ciuchów przez allegro. I znów godzinami ślęczałam scrollując kolejne strony i oglądając setki zdjęć. Oczywiście mam na koncie zakup kilku koszmarków - zupełnie nie pasujących, nie w moim stylu czy rozmiarze. Kupowałam z reguły ciuchy, więc trzeba było się z tym liczyć.

Ale niezupełnie o tym chcę dzisiaj napisać. Niedawno zorientowałam się, że H&M (którego ubrania bardzo lubię i czasem zdarza mi się zaglądać do stacjonarnego sklepu) otworzył sklep internetowy. Ale nie z ubraniami - z dodatkami do domu! Dużo łatwiej jest zdecydować się na zakup poszewki na Poduszkę czy świecy - nie ma problemu z rozmiarem ani wygodą. Niestety, przez to łatwo też popaść w totalną fascynację i zostawić w internetowym sklepie miliony monet. Dlatego też zapraszam was na mały, subiektywny spacer po H&M Home. Ceny może nie są studenckie - ale przecież o to w życiu chodzi, żeby sobie czasem poszaleć. To jak, idziecie?




H&M Home od samego początku zachwycił mnie swoimi tekstyliami. Mają naprawdę śliczne pościele i poszewki. Postanowiłam, na złość modzie na całkiem białą pościel wybrać kilka kolorowych propozycji. Zresztą, sami zobaczcie.

1,2,3,4

Pierwsza, w marokańskie wzory ujęła mnie swoim kolorem. Obawiam się tylko tego, że może się spierać. Druga, w niezwykle modny teraz wzór -  chevron, ale w słonecznym i radosnym wydaniu, podobnie zresztą jak paski na trójeczce. Mój faworyt to ostatnia pościel - mapa świata. Cud miód i orzeszki, szkoda tylko, że kosztuje 80 zł. Nie powiedziałam jeszcze o jednym fajnym fakcie - pościele mają różne szerokości nie tylko poszwy, ale także poszewek na poduszki!

1,2,3

Pamiętacie jak kiedyś pisałam wam, że marzę o wełnianym kocu? Znalazłam go… Niestety, cena jest zabójcza, bo sięga trzystu (!) złotych. Dla mnie to stanowczo za dużo, ale może ktoś z was się skusi (i da mi w prezencie). Dwa pozostałe kosztują 130 zł. To wciąż sporo, nawet jak za ładny koc. Nawet z frędzlami.Choć propozycje H&M'u są naprawdę ciekawe.

1,2,3
1,2,3

Musiałam ograniczyć wybór poduch, bo podobały mi się w zasadzie wszystkie. Wybrałam sześć finalistek, na dodatek większość w przystępnych cenach (około 20 zł). W pierwszej trójce dominuje modny ostatnio geometryczny styl - paski, chevron i kwadraty, w stonowanych kolorach. Odnajdą się na każdej sofie, w każdym salonie. Szczególnie jedynka przypadła mi do gustu, widziałabym ją na swojej kanapie. W drugim zestawieniu poszłam nieco w kolor. Środkowa poducha skradła moje serce swoim napisem, ostatnia natomiast nawiązuje stylem do wspominanego przeze mnie ostatnio stylu azteckiego. 

1,2,3,4

Chodniki! Jeśli jeszcze nie byliście na stronie H&M Home koniecznie wejdźcie w zakładkę chodniki. Nie dość, że cudne wzory, to jeszcze ceny całkiem przystępne. Ja, po długich dyskusjach ze sobą zdecydowałam się powiedzieć nie przyciągaczom sierści, choć podobają mi się strasznie. Ale wy przecież nie musicie rezygnować z dywanów. Szczególnie, że do wyboru jest mnóstwo pasiaków, a nawet chodnik ze wzorem pasującym do azteckiej poduchy! 

1,2

Niestety, z przykrością muszę stwierdzić, że H&Mowskie zasłony nie zrobiły na mnie dużego wrażenia. Aż dziwne, bo reszta tekstyliów, jak wspomniałam na początku, jest naprawdę super. Wybrałam więc tylko dwie - pierwsza, w gwiazdki świetnie sprawdzi się w pokoju dziecięcym, druga, z czystego lnu, mimo że droga, na pewno rewelacyjnie wyglądałaby w industrialnej sypialni. Kiedyś.

1,2

1,2,3

Zauroczyły mnie natomiast przedmioty ukryte w zakładce "przechowywanie". Szczególnie fajne są materiałowe "kosze" z usztywnianym dnem. W różnych kolorach, więc pasować będą do większości wnętrz - od łazienki, przez kuchnię, nawet do pokoju dziecięcego. Ten duży pasiak to natomiast torba na pranie - moim zdaniem bardzo ciekawa propozycja warta rozważenia szczególnie w małych łazienkach, gdzie na porządny kosz na pranie brakuje już miejsca. Zresztą nie musimy się ograniczać tylko do jej podstawowej funkcji. Świetnie posłuży także jako kosz na zabawki. Designerskie sześcianiki, które widzicie na środku drugiego zestawienia to drewniane pudełeczka. Ich cena jest dosyć wysoka, ale bardzo spodobał mi się ten projekt. Dodatkowo mają eleganckie kolory, które rewelacyjnie wyglądać będą w stonowanej sypialni.

1,2,3

Kończąc mówić o tekstyliach postanowiłam pokazać wam trzy ręczniki z oferty H&M. Pierwszy, geometryczny w butelkowej zieleni ożywi nawet najnudniejszą łazienkę. Drugi natomiast, nieco romantyczny nada się do pomieszczeń w stylu shabby chic. A moim faworytem jest trójeczka - lubię przedmioty z przekazem, a ten szczególnie mi się podoba. Dodatkowo pasuje do mojej czarno-białej łazienki. Wciąż rozmyślam, czy by go sobie nie sprawić.

1,2,3,4
1,2,3

Na koniec kilka drobiazgów, już nie tekstylnych, które zwróciły moją uwagę. Szklane wazony w surowym stylu świetnie wyglądałyby w lofcie, na tle ceglanej ściany. W związku z moją słabością do wszelkich klatek i latarenek, ta też musiała pojawić się w zestawieniu. Piękny dozownik na mydło oraz wiszące lustro to moje propozycje do eleganckiej a zarazem nieco rustykalnej łazienki. Dwie piękne świece zapachowe, które na pewno świetnie odnalazłyby się na komodzie zamykają zestawienie.  Czy tylko ja uważam, że takie świece w słoiczkach/puszkach/szklankach wyglądają dużo lepiej niż te na podstawkach?

To koniec naszego spaceru, mam nadzieję, że ci się podobało. Tak jak mówiłam na początku, był on nieco subiektywny. Ale przecież możesz wejść do sklepu i rozejrzeć się nieco dłużej. Może i ty znajdziesz coś, co ci się spodoba?

5 komentarzy:

  1. Ja jestem zafiskowana na punkcie "gwiazdek", ale pasiaki też bym przygarnęła..szczególnie ten turkusowy pled...jak i chodnik...tez w pasy ale granatowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasy są teraz strasznie na topie! Sama je uwielbiam i kolekcjonuję pasiaste czaro-białe elementy do łazienki. Gwiazdki są już mniej popularne, ale wciąż wdzięczne :) tyle piękności, prawda?

      Usuń
  2. Też sobie wczoraj "pospacerowałam". Do lnianego lamberkinu na łóżko wzdychaąłm od dawna a w stacjonarnych sklepach nie był dostępny. Usprawiedliwienie więc było :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do wczoraj była darmowa dostawa, więc chyba się załapałaś? :)

      Usuń
  3. Dobra sprawdzona firma, która oferuje ciekawe produkty warte uwagi :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...