sobota, 25 kwietnia 2015

Jestem ubezwłasnowolniony

Zapewne większość z Was wie, na czym polega kobieca dyktatura. Niby spokojnie, niby „Bartoszku”, grzecznie i pytająco, ale tak naprawdę nie masz wyboru. To, że nie masz wyjścia, zdradza Ci sama natura pytania: „Co sądzisz o takich niebiesko turkusowych rzeczach do kuchni?” – i już wiesz, że jesteś w dupie. Mam jednak swoje zdanie, wolałem neutralny kolor (czarny, biały, szary) lub bardziej intensywny (czerwony, ciemnoniebieski). Oczywiście jeśli odpowiemy „Nie, bo…”, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby ponowić pytanie następnego dnia. I następnego, do skutku. No i zmieniamy, bo przecież ileż można słuchać tego samego. I tak, mamy turkusowo niebieskie rzeczy w kuchni.

poniedziałek, 20 kwietnia 2015

Przejdźmy się po H&M Home

Lubicie chodzić po galeriach? W swoim czasie była to jedna z moich ulubionych rozrywek. Naprawdę! Na pierwszym roku studiów, podczas wielu tzw. "okienek" z radością pokonywałam kilometry pomiędzy jednym a drugim sklepem. Żeby było śmieszniej - zazwyczaj wychodziłam z pasażu z pustymi rękoma. A bo to musiałam przemyśleć, a to wziąć kogoś ze sobą, żeby mi doradził, lub z najprostszego powodu - nie miałam kasy. Nieco później odkryłam magię kupowania ciuchów przez allegro. I znów godzinami ślęczałam scrollując kolejne strony i oglądając setki zdjęć. Oczywiście mam na koncie zakup kilku koszmarków - zupełnie nie pasujących, nie w moim stylu czy rozmiarze. Kupowałam z reguły ciuchy, więc trzeba było się z tym liczyć.

Ale niezupełnie o tym chcę dzisiaj napisać. Niedawno zorientowałam się, że H&M (którego ubrania bardzo lubię i czasem zdarza mi się zaglądać do stacjonarnego sklepu) otworzył sklep internetowy. Ale nie z ubraniami - z dodatkami do domu! Dużo łatwiej jest zdecydować się na zakup poszewki na Poduszkę czy świecy - nie ma problemu z rozmiarem ani wygodą. Niestety, przez to łatwo też popaść w totalną fascynację i zostawić w internetowym sklepie miliony monet. Dlatego też zapraszam was na mały, subiektywny spacer po H&M Home. Ceny może nie są studenckie - ale przecież o to w życiu chodzi, żeby sobie czasem poszaleć. To jak, idziecie?


wtorek, 14 kwietnia 2015

O kolorze słów kilka - indygo

Niebieski, ale trochę fioletowy. Zwykle dosyć ciemny, choć są też jasne odcienie tego koloru. Intensywny. Indygo, bo o nim mowa jest niezwykle ciekawe. Okazuje się, że intensywnie oddziałuje na psychikę człowieka. Bez obaw - jest to głównie dobry wpływ.



piątek, 10 kwietnia 2015

[na marginesie] kiedy wracasz do rodziców

Każdy student to zna. Przychodzą święta, pakujesz kilka par majtek do torby i jedziesz do rodziców. Czysta sielanka - tydzień bez mycia garów, gotowania obiadu czy sprzątania łazienki. Wszyscy niezwykle cieszą się z twojej obecności - wreszcie wróciłeś na kilka dni. Mama szykuje ci kanapki na kolację, a tata zagaduje do późnych godzin wieczornych. Rodzeństwo kłóci się o to, kto spędził z tobą więcej czasu i komu teraz należy się uwaga. Tylko to wszystko jest jakieś dziwne, kiedy orientujesz się, że nie pamiętasz już, gdzie rodzice trzymają cukier.



środa, 1 kwietnia 2015

5 pomysłów na... wiosenne dekoracje

Choć za oknem wiosny nie widać, to święta zbliżają się nieubłaganie. Na wielu blogach widziałam już piękne, wielkanocne ozdoby. Kiedy spędza się święta w domu, przystrojone wnętrza wprowadzają cudowny nastrój. My jednak, jak większość studentów, na Wielkanoc wracamy do rodzinnego domu. Nie chciałam niemniej zupełnie rezygnować z dekorowania naszego mieszkania. Dlatego też postanowiłam poszperać trochę w internecie i znaleźć, zarówno dla siebie jak i dla was kilka typowo wiosennych dekoracji. Takich, które nie przeterminują się po przyszłym poniedziałku ;) Moje pięć propozycji można wykonać samemu, w dodatku za małe pieniądze lub za darmo. A więc typowo po studencku, to lubię!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...