niedziela, 30 listopada 2014

Najbardziej osobiste miejsce w domu

Zrobiło się zimno. To niezaprzeczalny fakt, dlatego też dzisiejszym wpisem chciałabym nieco was rozgrzać. Bo dziś mowa o sypialniach. Będzie miękko, będzie ciepło, a więc chwytajcie za kubek gorącego napoju i zapalcie ulubioną świecę, mam zamiar wprowadzić tu najbardziej przytulny nastrój, jaki tylko zdołam. Gotowi?


Jaka powinna być sypialnia idealna? Są różne zdania - jednym podoba się styl wiktoriańskim, innym - nowoczesny. Jeszcze inni lubią łapacze snów i styl boho. Jednak wszyscy są zgodni - sypialnia powinna być przytulna. To najbardziej intymne pomieszczenie w domu. Jego zadaniem jest wprowadzać nas w nastrój odpoczynku, być naszą twierdzą i odskocznią. Oto kilka aspektów o które należy zadbać urządzając sypialnię marzeń :)

Na sam początek pomówmy o kolorach. Najprościej jest oczywiście pójść w biele, pastele i delikatne kolory, które same w sobie sprawiają wrażenie przytulności. Jednak jeśli nie chcesz iść po linii najmniejszego oporu warto uzmysłowić sobie jeden fakt - najlepiej dobierać barwy pochodne, leżące blisko siebie na kole barw. Uzyskanie miłego wnętrza używając intensywnych, kontrastujących kolorów nie jest wprawdzie niemożliwe, ale to już poziom master. Przepisem doskonałym jest paleta barw o pochodnych odcieniach i jeden intensywny kolor, którego użyjemy w dodatkach. Interesującym wyjściem jest też sypialnia w ciemnych kolorach (jak na środkowym zdjęciu), które dodatkowo wizualnie zmniejszają pokój i potęgują uczucie przytulności.

źródło: Pinterest

W zaciszu sypialni bardzo ważną rolę odgrywają tekstylia. Im jest ich więcej - tym lepiej. Puchaty dywan, delikatne firany, sweterkowy koc (o którym pisałam w liście moich wnętrzarskich marzeń) czy stos poduszek w przyjemnych w dotyku poszewkach to najprostszy sposób na dodanie serca do naszego wnętrza. Dla tych, którzy chcą uczynić wnętrze nieco bajkowym polecam wypróbowanie baldachimu lub zasłon przy łóżku. Co ważne - im bardziej różnorodne są te materiały, tym lepiej. Na nasze odczucia najlepiej wpływają materiały puchate, miękkie, z długim włosiem, ale nawet prosty koc z mikrofibry da radę. Kot również mile widziany ;)

źródło: Pinterest

Jak już wcześniej mówiłam, sypialnia to najbardziej osobiste miejsce w domu. To właśnie tutaj możemy wyeksponować wszystkie bibeloty, które nie mogą znaleźć swojego miejsca w innych częściach mieszkania. Na ścianach powieśmy więc rodzinne zdjęcia, na stoliku nocnym postawmy książkę, do której lubimy wracać. Na komodzie niech stanie ulubiona biżuteria lub drobiazgi, które będą nam przypominać wakacje. Oczywiście wszystko w granicach zdrowego rozsądku, ponieważ nie chcemy urządzić tu schowka. Warto pomyśleć o tym co daje nam radość, lub interesuje i wykorzystać to jako dekorację pokoju. Bo dlaczego nie wyeksponować swojej ukochanej sukienki, która będzie cieszyć oczy każdego ranka, kiedy będziemy ubierać się w zwykłe dżinsy?

źródło: Pinterest
Niezwykle ważne, choć często pomijane w naszych alkowach jest światło. Najlepiej zrezygnować jest z żyrandola na środku sufitu na rzecz kilku punktów świetlnych rozstawionych po pokoju. Warto zaplanować światło do czytania nad łóżkiem lub stojące na nocnym stoliku. Stojąca w kącie lampa, czy zawieszone światełka wprowadzą wieczorem magiczny nastrój. Podobnie zresztą jak świece, które swoim delikatnym, ciepłym światłem ogrzeją nawet najbardziej surową sypialnię. Ostatnio na blogach wnętrzarskich bardzo głośno jest o Cotton Ball Lights - i nic dziwnego, bo te bawełniane świecące kuleczki są przepiękne. Co więcej, można dobrać sobie dowolny zestaw i cieszyć się światełkami idealnie pasującymi do naszych wnętrz. Sama marzę o takim sznurku, jednak cena na studencką kieszeń jest trochę za wysoka...

źródło: Pinterest
źródło: Pinterest
Ostatnią rzeczą, o której chciałabym dziś napisać, są dodatki. Dodajmy do naszych sypialni świeże kwiaty, obrazy, lustra, a w łatwy (i niedrogi) sposób zmienimy diametralnie wnętrze. Bo to właśnie w tych wszystkich drobiazgach kryje się klucz do przytulnej alkowy, a nie w drogich meblach, czy luksusowych tkaninach. A dodatek kota tylko wzmocni cały efekt :)



Łapacz snów, jaki zrobiłam dla swojej siostry. Chcecie tutorial? :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...