wtorek, 18 listopada 2014

Co warto rozważyć przed zamieszkaniem z drugą połówką?


Kiedy jest się parą, która mieszka osobno, u swoich rodziców, lub w innych studenckich mieszkaniach, często największym marzeniem jest w y p r o w a d z k a. Marzy nam się wspólne łóżko, obiady, imprezy ze znajomymi i filmowe wieczory. Niestety, często będąc w tej różowej, mydlanej bańce zapominamy, że wspólne mieszkanie to nie tylko bieganie w bieliźnie i jedzenie pizzy w łóżku ;) Oto lista rzeczy, które warto przemyśleć przed podjęciem decyzji o uwijaniu swojego gniazdka.

Domowe obowiązki

źródło: WeHeartIt

Pomyślicie sobie - co to za problem? Ja poodkurzam, a on/ona zetrze kurze. Jasne, ale bywa tak, że żadne z was nie ma ochoty/siły tego robić i wtedy zaczyna się wyliczanie... "Bo ja umyłam gary, to ty myjesz podłogi", i tak dalej... W przypadku mieszkania z partnerem rzadko kiedy sprawdza się typowy podział obowiązków, tygodniowa rozpiska jaką robi się w mieszkaniu studenckim. W tym wypadku należy ustalić plan. Tak, PLAN - bo skupić się trzeba na współpracy, a nie na wzajemnym wypominaniu niezrobionych rzeczy.

Poświęcenie

źródło: WeHeartIt

Nieco inaczej, niż w przypadku mieszkania z współlokatorami, kiedy dzielisz pokój lub mieszkanie ze swoim chłopakiem/dziewczyną, naprawdę Ci na nim/niej zależy. A więc, jeśli Twoja druga połówka się rozchoruje, biegniesz do apteki. Jeśli w nocy budzi ją potworny ból brzucha - wstajesz, przygotowujesz ciepły termofor i miętową herbatę. Kiedy poprosi Cię o pomoc, odrywasz się od swoich zajęć i pomagasz. Pytanie - jesteś gotowy na opiekę nad drugą osobą?

Tempo życia

źródło: WeHeartIt

Bardzo mało kto myśli o tym, wprowadzając się ze swoją drugą połówką, a to całkiem ważna. Załóżmy, że jedno z was jest bardzo aktywne, studiuje dwa kierunki, po zajęciach biegnie na siłownię a w wolnym czasie pracuje jako freelancer. Drugie natomiast pracuje na pół etatu, śpi do południa a wolny czas spędza przed telewizorem. Uwierzcie - prędzej czy później, będziecie się o to kłócić. Pracuś zarzuci swojemu partnerowi marnowanie czasu i potencjału, natomiast leniuch będzie obwiniał go o to, że nigdy nie ma go w domu i poświęca mu za mało czasu. 

Dystans do siebie

źródło: WeHeartIt

Ten akapit skierowany jest szczególnie do kobiet. Ile razy Twój facet widział Cię bez makijażu? Jak wiele razy widział Cię chorą, z podpuchniętymi oczami i czerwonym nosem? A w wygodnych, acz brzydkich dresach? No właśnie. Jeśli bronisz się przed spotkaniami, kiedy wyglądasz "nie najkorzystniej", lub gdy śpicie razem, wstajesz rano wcześniej, by nałożyć makijaż (lub, co gorsza, śpisz w make up'ie) to, Koleżanko, mocno się zastanów. Niestety, mieszkając razem nie jesteś w stanie zawsze wyglądać świeżo i cudnie pachnieć. Oczywiście, należy dbać o siebie siedząc w domu, ułożyć ten kołtun na głowie i chociaż umyć zęby, ale często zdarzy się, że chłopak zobaczy Cię skacowaną, z podkrążonymi oczami lub zasmarkanym nosem. I cóż, nie ma na to sposobu.

Nawyki

źródło: WeHeartIt
Chyba nie muszę się zbyt rozpisywać. Dziewczyno, uprzątnij kosmetyki w łazience, jak już się pomalujesz. Chłopaku, opuść deskę. Żadnego zostawiania ciuchów na podłodze. Nawet nie wiesz, ile rzeczy się dowiesz o swojej drugiej połówce podczas pierwszego miesiąca mieszkania razem.

Potrzeby

źródło: WeHeartIt

O tym, że związek to jeden wielki kompromis, wie już pewnie większość z was. Podobnie jest ze wspólnym mieszkaniem. Pozwólcie, że znów wytłumaczę to na przykładzie. Chłopak jest ogromnym fanem imprez, uwielbia urządzać domówki. Dziewczyna... Już nie tak bardzo. Ona chciałaby uwijać miłosne gniazdko, z mnóstwem zdjęć z wakacji na ścianach, a wieczory spędzać tylko z nim, najlepiej jedząc kolację przy świecach. Kompromis? Facet raz na dwa tygodnie rezygnuje z imprezy, a dziewczyna z randki. Gdyby tylko to było takie proste...

Sowa i skowronek

źródło: WeHeartIt

Uwierzcie mi na słowo - biologiczny zegar potrafi być irytujący. Bo jak tu znaleźć czas dla siebie, skoro jedno z was wstaje o świcie, ale kładzie się o 22, a drugie śpi do południa i siedzi po nocach? W ciągu dnia często trzeba zająć się obowiązkami uczelnianymi, domowymi lub iść do pracy, więc w przypadku, gdy związek składa się z sowy i skowronka, jedno z nich będzie musiało nagiąć trochę swoje nawyki. Jeszcze gorzej, gdy ktoś, tak jak ja, jest typową koalą, która może spać od 22 do południa... A potem uciąć sobie małą popołudniową drzemkę ;)


Jeśli nie dotyczy Cię żaden z tych akapitów, to nie wiem, czemu jeszcze nie mieszkacie razem. Natomiast jeśli chociaż przy jednym z nich pomyślałeś/pomyślałaś "o kurczę, faktycznie..." To zastanów się, jak to zrobić, żeby problem wyeliminować. Bo wystarczy wspólnie znaleźć rozwiązanie. A mieszkanie razem to naprawdę świetna rzecz :)

źródło: WeHeartIt



2 komentarze:

  1. bardzo przydatne! jak znajdę chłopaka to wezmę pod rozważanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. ciekawy post i daje też wiele do myślenia pod kątem ergonomii takie wspólnego "gniazdka"- jak je urządzić, jak się dogadać, jak ujednolicić i stworzyć miejsce w którym każdy będzie czuł się komfortowo i jak u siebie ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...