piątek, 17 października 2014

Wnętrzarskie MUST HAVE



Wczoraj na DesignYourLive przeczytałam post który zainspirował mnie, do stworzenia mojej własnej listy "wnętrzarskich marzeń". Powtarzając za Aliną - jest to lista rzeczy, która nie zmienia się w ciągu tygodnia, czy dwóch, lub pod wpływem nowego wydania M jak Mieszkanie. To stały, niezmienny spis. I mam ogromną nadzieję, że kiedyś będę mogła sobie na te rzeczy pozwolić :)

1. Fotel Barcelona


źródło: Pinterest
źródło: Pinterest

Chyba każdy kojarzy sylwetkę tego ponadczasowego mebla. Zaprojektowany w 1929r., przez Miesa van der Rohe, jest wizytówką luksusu od wielu lat. Ceny oryginałów, produkowanych przez firmę Knoll, rozpoczynają się niestety od 15 tys. złotych! Zakupu oryginalnego modelu oczywiście nie planuję, jednak wyprodukowanych zostało wiele podróbek tego fotela. Mam nadzieję, że pewnego dnia jeden z nich trafi do mnie.

2. Styl skandynawski w mieszkaniu


źródło: Pinterest
źródło: Pinterest
źródło: Pinterest
źródło: Pinterest

Styl skandynawski rozkochał mnie w sobie prostotą, jasnym drewnem, bielą, a przede wszystkim - fantastycznym, kontrolowanym nieładem. We wnętrzach w tym stylu nie ma równo poukładanych świec na stoliku kawowym, poduszek w tych samych poszewkach, ani błyszczących przyborów kuchennych na równie błyszczącym przyborniku. Co się tu znajduje? Życie! Codzienne przedmioty, które rosną do rangi dekoracji. Obrazy, każdy w innej ramie. Rośliny w różnych doniczkach. Nawet krzesła przy stole - każde z nich jest inne. A mimo to, wszystko wygląda spójnie. I aż chce się mieszkać.

3. Ogromny, pleciony koc


żródło: Pinterest
źródło: Pinterest


Im większy i bardziej puchaty, tym lepiej. Być może uznacie, że to głupia zachcianka, ale naprawdę - marzy mi się wełniany koc, z grubym splotem, pod którym będę mogła się zwinąć z kubkiem gorącej czekolady. W cieplejsze wieczory może służyć za narzutę na łóżko. I żaden koc z mikrofibry czy polaru nie jest w stanie go zastąpić.

4. Światełka


źródło: Pinterest
źródło: Pinterest

W każdej ilości. Ale poważnie - w każdej. Obawiam się, że zabrakłoby mi gniazdek w mieszkaniu. Uwielbiam światełka, nie tylko zimą, ale każdą porą roku. I w każdym pomieszczeniu - nawet w łazience znajdę dla nich miejsce. Wprowadzają świetny klimat i magiczną aurę do mieszkania. A dla mnie to ważniejsze, niż drogie meble od projektantów.

5. Półki zamiast szafek w kuchni


źródło: Pinterest
źródło: Pinterest
 Tak, wiem, że takie półki się kurzą. Wiem również, że trzeba dbać o to, żeby wyeksponowane na nich rzeczy były w miarę spójne. Ale co z tego, skoro wyglądają tak obłędnie? Są też całkiem praktyczne - nie musisz otwierać szafki za każdym razem, kiedy chcesz sięgnąć po szklankę lub miseczkę do zupy. No i można na nich pięknie wyeksponować kolekcję kubków... Jak dla mnie - korzyści wynagradzają drobne minusy.

6. Surowa gałąź


źródło: Pinterest
źródło: Pinterest
O tak, nie zwariowałam. Użycie gałęzi we wnętrzu strasznie mi się podoba. Oczywiście nie można położyć badyla byle gdzie ;) Jednak w przypadku stylu skandynawskiego dopasowanie takich naturalnych dodatków, to żaden problem. Na wykorzystanie gałązek we wnętrzu mam mnóstwo pomysłów - ale o tym trochę później...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...